Odwieczny spór, który dzieli Polskę od stuleci: wychodzimy na dwór, czy na pole. Oczywiście od razu nasuwa się odpowiedź, że jest to zależne od rejonu naszego kraju z jakiego pochodzi osoba wychodząca. Bo przecież prawdziwy krakus opuszcza swe domostwo tylko na pole, warszawiok nie wyjdzie nigdzie indziej jak na dwór. Pozostają jeszcze ślązoki te z […]
Kategoria: Tripy po Księstwie
Dziś tradycyjny niedzielny wpis, bo tradycyjnie wybraliśmy się w niedziele na spacer. Sytuacja geo – polityczno – społeczna jakoś tak ułożyła nasze losy, że dość często przemierzaliśmy nadgraniczną aleję Piastowską. Po prostu Kaśka mieszkała niedaleko więc ona od najmłodszych lat, a ja w czasie „zalycanio się” zdeptaliśmy tam niejedne zelówki. Tak jak większość ludzi tylko […]
Dziś dzięki mediom przypomniano mi, że po raz kolejny to właśnie u nas, w Księstwie, odbędzie się inauguracja Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ja tam co prawda wielkim fanem akurat tej dyscypliny nie jestem. Choć należę do tego pokolenia, które nie wyobrażało sobie niedzieli bez skoków i słynnego hasła „Zawołaj mnie jak Małysz będzie”. Jednak […]
Na granicy… Cieszyna cz. 1
Tak jak pisałem niedawno Cieszyn zawsze leżał i w sumie wciąż leży przy jakiejś granicy. Jak nie Austriacko – Pruskiej to Polsko – Czechosłowackiej, czy tak jak aktualnie Polsko – Czeskiej. Granice tnące okolice z czasem się zmieniały to wiadomo, ale sam Cieszyn także ma i miał pewne granice. Dziś rozrósł się chyba do maksimum […]
Błoga ulica Błogocka
Ostatnio miałem za bardzo nie wychodzić z domu (spokojnie jeszcze nie jestem ukoronowany) ale szlak by mnie przecież trafił we chałupie. To uznaliśmy z Jerzym, że można przecież odkrywać ciekawostki w najbliższej okolicy i połączyć przyjemne z koniecznym. Zwiedzanie z dbaniem o zdrowie Poszliśmy zatem przez Kaiserin Elisabethstraße wprost na Erzherzog Eugenstraße, która była naszym […]
